Jak pracować z domu i nie zwariować

29.01.2021

Kto powiedział, że siedząc w domu z powodu pandemii nie można być mistrzem zawodowej produktywności? Są tacy, którzy uważają, że oto nadszedł ich moment, aby wykazać się świetną organizacją pracy i niesamowitymi wynikami. Nie ma chyba lepszej okazji do ćwiczenia własnej motywacji, jak samodzielna praca w domu. Jeśli przy okazji uda Ci się zachować równowagę między życiem osobistym i zawodowym, życie po zakończeniu pandemii będzie dla Ciebie bułką z masłem!

 

Poranek mistrzów

Bez względu na to jak zorganizowana jest praca w Twojej firmie, sama/sam ustal sobie godzinę, o której obudzisz się każdego dnia. Przestrzegaj tej godziny, aby uniknąć poczucia dezorganizacji i chaosu. Jeśli lubisz i dobrze znosisz poranne wstawanie, budź się wcześnie, tak abyś przed pracą miała/miał kilka minut dla siebie. Może starczy Ci czasu na króciutką, poranną sesję jogi?

Czas śniadania, to moment na pierwszy kontakt z rodziną (o ile posiadasz rodzinę) i omówienie planu dnia. Każdy z pewnością ma swą własną listę rzeczy do robienia, być może w dodatku siedzicie sobie trochę na głowie, warto zatem omówić co i jak. Ten moment ma zasadnicze znaczenie, bo dzięki jasnemu rozplanowaniu pracy, łatwiej będzie w ciągu dnia postawić granice, tym którzy spróbują zmienić plan.

 

Energetyczne wstawanie

"Fake it till you make it" to znane angielskie powiedzonko, które najłatwiej przetłumaczyć jako "Udawaj tak długo, aż się nauczysz". Nawet jeśli udajesz przed samą/samym sobą. Wydaje się, że to detal, a jednak człowiek, który rano budzi się rześki i chętny do pracy, ma większą szansę na sukces niż ktoś, kto w ostatniej chwili podnosi się z wysiłkiem, żeby zdążyć na poranne spotkanie online.

Eksperci radzą, by zaraz po obudzeniu usiąść w łóżku, przeciągnąć się rześko i "zmotywować się wewnętrznie" do tego, aby wstać. Entuzjastyczne wyskakiwanie z łóżka, po to aby zaraz rzucić się w wir pracy i obowiązków podobno świetnie na nas działa, nawet jeśli jest nieco udawane. Ewentualne braki energetyczne w ciągu dnia można uzupełniać dziesięciominutowymi drzemkami.

 

Miejsce pracy

Może to zabrzmi, jak oczywista oczywistość, ale każda osoba, która pracuje w domu, powinna mieć swoje własne, niezależne miejsce pracy. To nie musi być osobny pokój, ale choćby dobrze oświetlony i przewietrzony kącik, najlepiej gdzieś blisko okna.

Niech to będzie miejsce, w którym tylko pracujesz, w którym trzymasz papiery i przedmioty związane z pracą. Dobrze, jeśli ów kącik nie mieści się w sypialni, tylko w innej części domu. Spanie i wypoczywanie w tym samym pomieszczeniu jest męczące psychicznie i na dłuższą metę bardzo niezdrowe.

 

Święte krowy stylu życia

W sytuacji napięcia i niepewności, kiedy nikt nie może być pewny jak potoczy się sytuacja, dobry, spokojny sen to podstawa przetrwania. Może kiedyś mogłaś/łeś zarywać noce, pić za dużo kawy w dzień i kieliszek wina każdego wieczora, teraz jednak lepiej z tego zrezygnować. Praca zdalna i siedzący tryb życia, wysoki poziom stresu dookoła nas - to warunki, w których Twój organizm wymaga bardzo specjalnej troski.

Pamiętaj o zdrowym odżywianiu, zwłaszcza niskokalorycznym. Ruszaj się kiedy tylko możesz. Ktoś powiedział, że w XXI wieku siedzenie jest ze zdrowotnego punktu widzenia niczym palenie papierosów. Dobry sen, zdrowe żywienie i ruch, to w trudnych czasach "święte krowy", z których w żadnym wypadku nie powinno się rezygnować.

 

Codzienne zadania

Są ludzie, którym wyjątkowo trudno jest nauczyć się adekwatnego do rzeczywistości rozplanowywania zadań. Często planują za dużo, a następnie przez cały dzień gonią w piętkę. Niektóre zadania wykonują byle jak, byle zdążyć, bo tak sobie przecież zaplanowali. Bywa także, że szalone tempo pracy ich męczy i poddają się około południa, a cały plan bierze w łeb. Następnego dnia muszą nadrabiać i poprawiać, to co wcześniej zrobili źle, bo za szybko. Jeśli jesteś jedną z takich osób i chcesz coś w swoim funkcjonowaniu zmienić, możesz np. ustalić sobie reguły pracy i trzymać się ich z żelazną konsekwencją. Oto kilka pomysłów, jak te reguły mogą wyglądać:

  • Ustal ile czasu dziennie możesz i chcesz poświęcić na pracę zawodową. Tradycyjne osiem godzin to chyba optymalny czas, jednak wiadomo, że wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. W dodatku w środek planu dnia trzeba wpisać przerwę na lunch, może inne obowiązki, czy potrzeby. Sprawy wymagające wyjścia z domu, w okresie zimowym dobrze załatwiać gdy jest jeszcze jasno.
  • Codziennie wyznaczasz sobie pięć zadań do wykonania, nie więcej. Być może na początku zaplanujesz sobie zadania zbyt ambitne i zrealizujesz tylko trzy, ale to nic. Ważne, że dzień za dniem, dzięki liczbie pięć, zacznie docierać do Ciebie ograniczona pojemność Twego kalendarza. Pewnego dnia zrozumiesz, że z tych pięciu ważnych rzeczy do zrobienia, tylko jedna lub najwyżej dwie mogą być bardziej wymagające, reszta to sprawy ważne, które jednak można załatwić stosunkowo szybko.
  • Osobom, którym szczególnie trudno jest zmotywować się do pracy, lub które łatwo tracą koncentrację pracując w domu, z pomocą przyjdzie reguła Pomodoro. Jej autorem jest Francesco Cirillo z Włoch. Wystarczy zrobić sobie listę wszystkich zadań, posegregować ją według ważności oraz czasu wykonania. Na początku listy powinny znaleźć się zadania, które są ważne i na które potrzeba najmniej czasu. Zaraz za nimi, zadania ważne, ale bardziej pracochłonne. Potem zadania mniej ważne, ale szybkie w załatwieniu i na końcu listy sprawy, które nie mają wielkiego znaczenia i są czasochłonne, ale z jakiegoś powodu chcemy je zrealizować. Pomodoro to jednostka czasu wytężonej pracy, czyli 25 minut. Po każdym Pomodoro robisz sobie 5 minutową przerwę (najlepiej trochę się poruszaj). Co cztery Pomodoro przerwa w pracy powinna być dłuższa (20-30 minut). Każde z zadań z listy dzielisz na Pomodoros i realizujesz jedno za drugim. W trakcie Pomodoros nie odbieraj telefonów, nie odpowiadaj na maile czy pytania innych domowników. Możesz to zrobić w trakcie najbliższej Pomodorowej przerwy.

 

Codzienna motywacja

Załóżmy, że wybrałaś/wybrałeś już swoje pięć zadań do wykonania w dniu dzisiejszym. Co dalej? Jak zmotywować się do pracy w domu, kiedy nikt nie patrzy, a z każdej strony bombardują nas tzw. rozpraszacze uwagi? Oto motywacyjne ćwiczenie poranne:

Usiądź przy biurku, przy którym pracujesz. Skup się na swoim oddechu, zamknij oczy i rozluźnij się. Wyobraź sobie siebie późnym popołudniem, kiedy wszystkie zaplanowane na dziś zajęcia są już wykonane. Wczuj się w ten stan i delektuj się nim przez chwilę. Wyobraź sobie co zjesz na kolację, może wydarzy się coś przyjemnego.

Co by to mogło być? Możesz pobawić się z dziećmi, zadzwonić do znajomych, wyjść na krótki spacer. To Twój dzisiejszy cel. Zacznij swoje pierwsze Pomodoro z myślą o nim.

Cokolwiek się wydarzy, ćwicz sztukę "odpuszczania". Diabeł nigdy nie jest taki straszny, jak go malują. Dobra organizacja pracy w domu jest możliwa i przy odrobinie cierpliwości uda się także Tobie. Najważniejsze to każdego dnia usiąść przed biurkiem i z pozytywnym nastawieniem zrobić ten pierwszy krok.